środa, 2 grudnia 2015

Reaktywacja Grozomanii.

Chociaż do końca roku pozostał nam jeszcze okrągły miesiąc, już dziś mogę napisać, że dla bloga nie był to rok dobry. Notoryczny brak czasu, ciągłe wyjazdy zagraniczne, czy brak dostępu do internetu w ostatnich dwóch miesiącach - te właśnie czynniki w przeważającej mierze stały się powodem zarośnięcia strony stertą kurzu i pajęczyny. Cóż, nie zawsze jest czas, by w pełni oddać się pasji, jaką jest blogowanie... Zastanawiałem się nad tym, by ostatecznie zamknąć bloga, jednakże sentyment jakim darzę to moje, nazwijmy to, "dziecko" przestrzegł mnie przed podjęciem ostatecznej decyzji. Dzięki blogowaniu poznałem wiele ciekawych osobowości o takiej samej pasji, jaką jest groza i horror, dzięki właśnie tej stronie nauczyłem się wielu przydatnych rzeczy. Nie mogę więc ot tak po prostu kliknąć "usuń bloga" i o tym wszystkim zapomnieć. Strona nadal będzie funkcjonowała, w końcu w tytule wpisu widnieje słowo "reaktywacja". Z bólem serca muszę jednak napisać, że nowe recenzje i inne artykuły z pewnością nie będą na bieżąco aktualizowane:( Niestety wciąż jest wiele ważniejszych spraw do załatwienia, które pochłaniają większość mojego czasu. Mogę jednak obiecać, że nigdy pasja do literackiej, jak i filmowej grozy we mnie nie zgaśnie i jak to tylko będzie możliwe, będę dzielił się tu swoimi wrażeniami :-) 

2 komentarze: