Pokazywanie postów oznaczonych etykietą william friedkin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą william friedkin. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 marca 2013

Recenzja: Egzorcysta (1973)

Egzorcyzmy to obrzędy, które od wszech czasów budzą niegasnące zainteresowanie ludzkości. Nie ma się co dziwić: ludzi kręci to co nieznane, tajemnicze, budzące jednocześnie lęk i trwogę. Rytuał ten przywodzi na myśl zło wdzierające się w ludzką duszę, manipulujące ciałem człowieka. Zło, którego należy się natychmiast pozbyć. Tematyka opętania nie może więc zostać potraktowana przez horror jako gatunek filmowy i literacki zwyczajnie po macoszemu, stanowi przecież doskonałą podstawę do stworzenia ciekawego, mrożącego krew w żyłach filmu, który w świadomości ludzi pozostanie na długo. Takim jest niewątpliwie dzieło Williama Friedkina i Williama Petera Blatty'ego zatytułowane Egzorcysta, powstałe w oparciu o powieść, której autorem jest ten drugi. Z takimi klasykami jak Dziecko Rosemary Polańskiego i The Omen Donnera tworzy razem triadę najbardziej znanych i cenionych na świecie horrorów o zabarwieniu satanistycznym.