Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klątwa podczas kręcenia filmu The Omen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klątwa podczas kręcenia filmu The Omen. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 marca 2012

Recenzja: The Omen (Omen) (1976)

W czerwcu minie 36 rocznica światowej premiery kultowego horroru Richarda Donnera i niewątpliwie obok innych wyprodukowanych wcześniej dreszczowców o podtekście satanistycznym  (np. Dziecko Rosmary z 1968 Romana Polańskiego, Egzorcysta z 1973 Williama Friedkina) stanowi niejako kolejne ważne dzieło, które na trwałe wpisało się w historię filmowej grozy. Film ten, podobnie jak swe poprzedniki podchodzi do problemu niebywale poważnie, bez jakichkolwiek zabawowych i komicznych podtekstów. Dlatego też aby przebrnąć przez fabułę filmu, należy ją potraktować całkowicie poważnie jako historię opowiadającą o chłopcu, który pod postacią Szatana będzie realizował słowa Św. Jana zawarte w Apokalipsie. "I ujrzałem Bestię wychodzącą z morza, mającą dziesięć rogów i siedem głów, a na rogach jej dziesięć diademów, a na jej głowach imiona bluźniercze. (...) Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć. Mały Damien urodzony 6 dnia, 6 miesiąca o godzinie 6 rano jako dziecko Diabła, podobnie z resztą jak kultowa postać małej Regan z Egzorcysty, wciąż fascynuje, wciąż wciąga i wciąż...stanowi postać nieśmiertelną, do której z chęcią się powraca.