Seans horroru, który chciałbym omówić po dłuższej przerwie, do udanych nie należał. Film Toma Elkinsa nie spełnił moich oczekiwań, choć te też nie były jakieś wygórowane. Po prostu liczyłem na pospolity, szablonowy, acz ciekawie przedstawiony horror o duchach. Nawet tego nie otrzymałem. Bynajmniej nie w satysfakcjonującym stopniu. Przez cały czas wpatrywałem się w ekran monitora w celu wyszukania jakichś ciekawych elementów fabuły, interesujących zwrotów akcji, czegokolwiek na czym można by zawiesić oko. Poza kilkoma ciekawszymi momentami, seans przeleciał mi jednak koło nosa z prędkością światła całkowicie niezauważalnie, nie pozostawiając po sobie praktycznie żadnych pozytywnych wrażeń.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the haunting in connecticut 2: ghost of georgia recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the haunting in connecticut 2: ghost of georgia recenzja. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 7 kwietnia 2013
Recenzja: The Haunting in Connecticut 2: Ghost of Georgia (2013)
Seans horroru, który chciałbym omówić po dłuższej przerwie, do udanych nie należał. Film Toma Elkinsa nie spełnił moich oczekiwań, choć te też nie były jakieś wygórowane. Po prostu liczyłem na pospolity, szablonowy, acz ciekawie przedstawiony horror o duchach. Nawet tego nie otrzymałem. Bynajmniej nie w satysfakcjonującym stopniu. Przez cały czas wpatrywałem się w ekran monitora w celu wyszukania jakichś ciekawych elementów fabuły, interesujących zwrotów akcji, czegokolwiek na czym można by zawiesić oko. Poza kilkoma ciekawszymi momentami, seans przeleciał mi jednak koło nosa z prędkością światła całkowicie niezauważalnie, nie pozostawiając po sobie praktycznie żadnych pozytywnych wrażeń.
Subskrybuj:
Posty (Atom)