Ze świecą szukać nam dziś horrorów, które mogłyby przenieść nas w minione czasy, kiedy w filmach stawiano przede wszystkim na klimat, a nie na przesadnie wykorzystywane efekty specjalne, tak często spotykane w niektórych współczesnych produkcjach. Aby poczuć więc powiew klimatu sprzed lat, sięgamy zazwyczaj po stare horrory. Kiedy mamy już w rękach takie cieszące oko "perełki", natychmiast dajemy się oczarować atmosferą staroci z lat osiemdziesiątych. Zasiadamy wygodnie przed telewizorem, na pilocie wciskamy "play" i niczym za pomocą jakiegoś wehikułu czasu przenosimy się w "filmy tamtych czasów" - nieskażone sztucznymi efektami komputerowymi, i choć pachnące gumowatymi, kiczowatymi potworami, to jednak emanujące nastrojową atmosferą dobrze znaną z kultowych horrorów, zapisywanych niegdyś na starych, zakurzonych nośnikach VHS. Okazuje się, że niektóre współczesne produkcje również mają w sobie to "coś". W poczet współczesnych horrorów noszących zadatki starych, znanych produkcji minionych lat wpisać można niektóre filmy Jamesa Wana, w tym horror Naznaczony, który powinien spodobać się niejednemu wielbicielowi nastrojowych horrorów utrzymanych w duchu starych produkcji lat osiemdziesiątych.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą insidious. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą insidious. Pokaż wszystkie posty
sobota, 8 lutego 2014
Recenzja: Insidious (aka Naznaczony), 2010
Ze świecą szukać nam dziś horrorów, które mogłyby przenieść nas w minione czasy, kiedy w filmach stawiano przede wszystkim na klimat, a nie na przesadnie wykorzystywane efekty specjalne, tak często spotykane w niektórych współczesnych produkcjach. Aby poczuć więc powiew klimatu sprzed lat, sięgamy zazwyczaj po stare horrory. Kiedy mamy już w rękach takie cieszące oko "perełki", natychmiast dajemy się oczarować atmosferą staroci z lat osiemdziesiątych. Zasiadamy wygodnie przed telewizorem, na pilocie wciskamy "play" i niczym za pomocą jakiegoś wehikułu czasu przenosimy się w "filmy tamtych czasów" - nieskażone sztucznymi efektami komputerowymi, i choć pachnące gumowatymi, kiczowatymi potworami, to jednak emanujące nastrojową atmosferą dobrze znaną z kultowych horrorów, zapisywanych niegdyś na starych, zakurzonych nośnikach VHS. Okazuje się, że niektóre współczesne produkcje również mają w sobie to "coś". W poczet współczesnych horrorów noszących zadatki starych, znanych produkcji minionych lat wpisać można niektóre filmy Jamesa Wana, w tym horror Naznaczony, który powinien spodobać się niejednemu wielbicielowi nastrojowych horrorów utrzymanych w duchu starych produkcji lat osiemdziesiątych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)