Wampiry i wilkołaki to stworzenia, które możemy spotkać niemalże we wszystkich kulturach na świecie. O tych groźnych, budzących trwogę istotach możemy dowiedzieć się z różnej maści legend, zaczerpniętych z opowieści zapisanych w średniowiecznych kronikach, choć warto zaznaczyć, że historia tychże stworzeń sięga już czasów starożytnych. Współcześnie wampiry i wilkołaki znamy głównie jako postaci fikcyjne ze świata kinematografii czy literatury. Karmieni setkami filmów czy powieści o tematyce wampiryczno-wilkołaczej snujemy własne wyobrażenia na temat tychże niebezpiecznych istot. W zależności od upodobań i gustów literackich wyobrażenia te mogą ulegać licznym modyfikacjom i przekształceniom, niekiedy na niekorzyść zarówno postaci wampira, jak i likantropa. Choć te dwie krwiożercze bestie kojarzą nam się raczej z bezwzględnością, bezdusznością i okrutnością w postępowaniu ze swoją ofiarą, to dziś możemy zauważyć, że coraz częściej przypisuje im się cechy ludzkie, takie jak współczucie, a nawet... empatię. Choć niewątpliwie podwaja to tragizm tejże postaci, bo z jednej strony włada nią żądza krwi, z drugiej miłość do ofiary (motyw pięknej i bestii), to nie zmienia to jednak faktu, że niegdyś okrutne i niebezpieczne, niemalże o zwierzęcych instynktach wampiry i wilkołaki, dziś przerodziły się w lśniące w słońcu istoty zdecydowanie mniej groźne i bardziej powściągliwe od swych pierwotnych, dzikich instynktów. Niezależnie od tego, czy jesteśmy zwolennikami pierwotnej wizji wampira i wilkołaka, czy wolimy bardziej ugrzecznioną wersję jednego i drugiego faktem jest, że od zarania dziejów zajmują one czołowe miejsce w panteonie najbardziej znanych antagonistów literackiego i filmowego horroru. Pozycja książkowa Erberta Petoi, którą pragnę tutaj pokrótce omówić i gorąco polecić, z pewnością przypadnie do gustu koneserom wampirów i wilkołaków w klasycznym wydaniu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą likantropia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą likantropia. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 28 kwietnia 2016
Recenzja: Wampiry i wilkołaki. Źródła, historia, legendy od antyku do współczesności (Erberto Petoia)
Wampiry i wilkołaki to stworzenia, które możemy spotkać niemalże we wszystkich kulturach na świecie. O tych groźnych, budzących trwogę istotach możemy dowiedzieć się z różnej maści legend, zaczerpniętych z opowieści zapisanych w średniowiecznych kronikach, choć warto zaznaczyć, że historia tychże stworzeń sięga już czasów starożytnych. Współcześnie wampiry i wilkołaki znamy głównie jako postaci fikcyjne ze świata kinematografii czy literatury. Karmieni setkami filmów czy powieści o tematyce wampiryczno-wilkołaczej snujemy własne wyobrażenia na temat tychże niebezpiecznych istot. W zależności od upodobań i gustów literackich wyobrażenia te mogą ulegać licznym modyfikacjom i przekształceniom, niekiedy na niekorzyść zarówno postaci wampira, jak i likantropa. Choć te dwie krwiożercze bestie kojarzą nam się raczej z bezwzględnością, bezdusznością i okrutnością w postępowaniu ze swoją ofiarą, to dziś możemy zauważyć, że coraz częściej przypisuje im się cechy ludzkie, takie jak współczucie, a nawet... empatię. Choć niewątpliwie podwaja to tragizm tejże postaci, bo z jednej strony włada nią żądza krwi, z drugiej miłość do ofiary (motyw pięknej i bestii), to nie zmienia to jednak faktu, że niegdyś okrutne i niebezpieczne, niemalże o zwierzęcych instynktach wampiry i wilkołaki, dziś przerodziły się w lśniące w słońcu istoty zdecydowanie mniej groźne i bardziej powściągliwe od swych pierwotnych, dzikich instynktów. Niezależnie od tego, czy jesteśmy zwolennikami pierwotnej wizji wampira i wilkołaka, czy wolimy bardziej ugrzecznioną wersję jednego i drugiego faktem jest, że od zarania dziejów zajmują one czołowe miejsce w panteonie najbardziej znanych antagonistów literackiego i filmowego horroru. Pozycja książkowa Erberta Petoi, którą pragnę tutaj pokrótce omówić i gorąco polecić, z pewnością przypadnie do gustu koneserom wampirów i wilkołaków w klasycznym wydaniu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)