Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowieści niesamowite 3(4) recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowieści niesamowite 3(4) recenzja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 listopada 2012

Recenzja: Opowieści niesamowite, nr 3(4) 2012

Miło mi zaprezentować na łamach The Dark Zone Project kolejny magazyn poświęcony grozie, kryminałowi oraz fantastyce. Nie ukrywam, że do tej pory nie zetknąłem się w ogóle z tym czasopismem, no ale przyszedł moment i okazja, by się zapoznać i niejako nadrobić zaległości. Opowieści Niesamowite- bo właśnie taki tytuł nosi recenzowane tutaj czasopismo, do tej pory ukazywały się jako dodatek do Czwartego Wymiaru, natomiast od tego numeru będzie wydawany jako odrębne czasopismo. Myślę, że to całkiem rozsądne rozwiązanie, gdyż jako odrębny magazyn, Opowieści Niesamowite mają szansę dotrzeć do większego grona odbiorców miłujących ponad wszystko grozę i fantastykę. A co czeka fana niesamowitości wewnątrz czasopisma? Będą opowiadania, relacje, propozycje książek, znajdzie się także miejsce na esej. Ale zacznijmy od początku...
Kto zetknął się z tym czasopismem czytując przy okazji wspomniany we wstępie Czwarty Wymiar, ten już przywykł do tego, że w środku Opowieści Niesamowitych mieszczą się przede wszystkim opowiadania. A kto nie wie, bo podobnie jak ja, w ogóle nie miał do czynienia z tym magazynem, ten pewnie wpadnie w zachwyt, albo- w zależności od oczekiwań- całkowitą złość. Ja tam zdecydowanie popadłem w to pierwsze, gdyż opowiadania są, obok rozbudowanych powieści, moim ulubionym gatunkiem po który często sięgam. W przeciwieństwie do długich, grubych powieści, taki mały zbiorek opowiadań to chleb powszedni dla ludzi ciągle zabieganych i nie mających zbytnio czasu, by pokusić się o grubą i ciężką powieść grozy. Natomiast opowiadania czyta się szybko, są różnorodne tematycznie, lekkie i łatwo przyswajalne. Można je czytać praktycznie wszędzie- w zatłoczonym autobusie, na przystanku, w szkole itd. Na osłodę dodam, że niewielki format omawianego tutaj czasopisma działa zdecydowanie na jego korzyść, bo można go spokojnie zapakować do torby, plecaka i nie zajmie nam dużo miejsca. A z doświadczenia wiem, że kieszonkowe formy czasopism ostatnio mają branie i są chwalone przez czytelników.