Jeszcze pół godziny temu była upalna noc, jednak teraz nagle temperatura powietrza spadła o 10, nawet 15 stopni w dół. Zza horyzontu wlekła się monotonnie ciężka fałda mrocznej, brzęczącej chmury. Od czasu do czasu, jednak teraz coraz częściej widać było w niej jasnoniebieskie przebłyski. Zapowiadało się na burzę. Widząc co się dzieje, wzięliśmy ciężkie plecaki na plecy i postanowiliśmy schronić się nieopodal małego wzgórza, obrośniętego drzewami iglastymi. Nie było to bezpieczne miejsce, ale do miasta mieliśmy jeszcze trochę drogi, a widząc, że wielki bałwan błyskającej chmury nieubłaganie wlecze się coraz szybciej, woleliśmy nie ryzykować.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duch samobójcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duch samobójcy. Pokaż wszystkie posty
piątek, 8 lipca 2011
Śladami mrocznych legend i opowieści. Duch samobójcy.
Jeszcze pół godziny temu była upalna noc, jednak teraz nagle temperatura powietrza spadła o 10, nawet 15 stopni w dół. Zza horyzontu wlekła się monotonnie ciężka fałda mrocznej, brzęczącej chmury. Od czasu do czasu, jednak teraz coraz częściej widać było w niej jasnoniebieskie przebłyski. Zapowiadało się na burzę. Widząc co się dzieje, wzięliśmy ciężkie plecaki na plecy i postanowiliśmy schronić się nieopodal małego wzgórza, obrośniętego drzewami iglastymi. Nie było to bezpieczne miejsce, ale do miasta mieliśmy jeszcze trochę drogi, a widząc, że wielki bałwan błyskającej chmury nieubłaganie wlecze się coraz szybciej, woleliśmy nie ryzykować.
Subskrybuj:
Posty (Atom)