Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zarżnięta góra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zarżnięta góra. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 lipca 2011

Śladami mrocznych legend i opowieści. Duch samobójcy.

Jeszcze pół godziny temu była upalna noc, jednak teraz nagle temperatura powietrza spadła o 10, nawet 15 stopni w dół. Zza horyzontu wlekła się monotonnie ciężka fałda mrocznej, brzęczącej chmury. Od czasu do czasu, jednak teraz coraz częściej widać było w niej jasnoniebieskie przebłyski. Zapowiadało się na burzę. Widząc co się dzieje, wzięliśmy ciężkie plecaki na plecy i postanowiliśmy schronić się nieopodal małego wzgórza, obrośniętego drzewami iglastymi. Nie było to bezpieczne miejsce, ale do miasta mieliśmy jeszcze trochę drogi, a widząc, że wielki bałwan błyskającej chmury nieubłaganie wlecze się coraz szybciej, woleliśmy nie ryzykować.