Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Artykuły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Artykuły. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 marca 2016

Groza wokół nas, czyli...




"Słyszałaś o pewnym typie, który przyczaja się każdego dnia przed szkołą i..."

"Uwaga! Władze miasta informują mieszkańców Gminy o tym, iż istnieje uzasadnione podejrzenie, że w okolicach lasu grasuje..."

"Nie wiem ile w tym prawdy, ale jestem święcie przekonany, że kolega mojego kolegi..."

"W okolicach pobliskiego cmentarza widziałam dziwnego mężczyznę, który..."

"Z uwagi na liczne zgłoszenia napływające do nas przez wystraszonych rodziców wydajemy ostrzeżenie o..."

"Po tym co stało się koleżance mojej koleżanki, rodzice zakazali mi rozmawiać z nieznajomymi, ponieważ..."

"Kiedyś grasowała Czarna Wołga, a dzisiaj ulice pustoszy..."

sobota, 15 marca 2014

"Wiem, jakie błędy do tej pory popełniłem i wiem, jak je poprawić." -wywiad z Łukaszem Stasiorowskim

Łukasz Stasiorowski - urodzony 12 sierpnia 1989 roku w Toruniu. Oczarowany magią kina od najwcześniejszych lat dziecięcych, miłośnik horroru, głównie kina grozy klasy B z lat dawno minionych. Wierny fan filmów Wesa Cravena, Sama Raimiego i Stevena Spielberga. Uwielbia grozę literacką, zwłaszcza autorstwa Stephena Kinga. Zadebiutował amatorskim komediohorrorem LEGENDA, w którym pełnił m.in. role reżysera, scenarzysty, producenta, aktora oraz montażysty. 
W wywiadzie przeprowadzonym za pośrednictwem poczty elektronicznej Łukasz specjalnie dla TDZP opowiada m.in. o swoim nowym projekcie, czyli remake'u Legendy, przeszkodach, które ostatecznie uniemożliwiły zrealizowanie horroru Wrota Piekieł oraz dzieli się opinią na temat kondycji filmowego i literackiego horroru.
Zapraszam serdecznie do lektury :-)

czwartek, 8 sierpnia 2013

Wywiad z Tomaszem Czarnym - prowodyrem oraz wspótwórcą "Gorefikacji".

Polski horror jest jaki jest - wielu z nas powiedziałoby nawet, że nie istnieje coś takiego, jak "polski horror". Przyglądając się naszej rodzimej scenie grozy trudno bowiem sądzić inaczej. Na szczęście są takie osoby w naszym polskim horrorowym światku, które podwijają rękawy i zamiast marudzić - swoimi siłami starają się tchnąć odrobinę świeżości w polską literacką grozę. Z całą pewnością taką osobą jest Tomasz Czarny - to postać znana znakomicie z "Gorefikacji" - pierwszej polskiej antologii gore, czy choćby z "Trylogii Gniewu", których recenzje pojawiły się niedawno na stronie (Strefa Literatury). Swoje opowiadania Autor kilkakrotnie publikował również w sieci, głównie w serwisach internetowych poświęconych szeroko pojętej grozie. Specjalnie dla TDZP Tomasz Czarny dzieli się opinią na temat kondycji polskiego horroru, opowiada o kulisach powstania "Gorefikacji" i Trylogii Gniewu", zdradza plany na przyszłość...

niedziela, 24 marca 2013

Horror verite: który najlepszy? (ankieta)

Blog kończy powoli dwa lata, ale o tym niebawem będzie w osobnym wpisie. Nie czas bowiem na podsumowania, a na małe co nieco :-) Od jakiegoś czasu, a w zasadzie praktycznie od samego początku funkcjonowania bloga da się zauważyć, że czytelnicy najczęściej poszukują w nim informacji na temat horrorów verite, o czym alarmują statystyki- najczęściej wpisywane frazy w wyszukiwarkach, kierujące na moją stronę to "horrory paradokumentalne", "horrory verite", "horrory podobne do blair witch project" "horror stylizowany na dokument", "film grozy dokumentalizowany" etc. Stąd postanowiłem pokusić się o próbę zestawienia najbardziej cenionych horrorów verite według czytelników. Artykuł stanowi rozwinięcie wpisu, który jako pierwszy pojawił się na blogu dwa lata temu i prezentuje zarys fabuły 30 horrorów verite (z pominięciem szczegółowej analizy i oceny), na które można zagłosować w ankiecie. Czytelnicy mogą oddać głos na maksymalnie 5 wybranych przez siebie horrorów z zaproponowanej listy lub też zagłosować na film, który nie znalazł się w zestawieniu, wpisując w ankiecie swoją propozycję. Czas trwania ankiety nieokreślony. Zapraszam do głosowania :-)

piątek, 8 lipca 2011

Śladami mrocznych legend i opowieści. Duch samobójcy.

Jeszcze pół godziny temu była upalna noc, jednak teraz nagle temperatura powietrza spadła o 10, nawet 15 stopni w dół. Zza horyzontu wlekła się monotonnie ciężka fałda mrocznej, brzęczącej chmury. Od czasu do czasu, jednak teraz coraz częściej widać było w niej jasnoniebieskie przebłyski. Zapowiadało się na burzę. Widząc co się dzieje, wzięliśmy ciężkie plecaki na plecy i postanowiliśmy schronić się nieopodal małego wzgórza, obrośniętego drzewami iglastymi. Nie było to bezpieczne miejsce, ale do miasta mieliśmy jeszcze trochę drogi, a widząc, że wielki bałwan błyskającej chmury nieubłaganie wlecze się coraz szybciej, woleliśmy nie ryzykować.

wtorek, 3 maja 2011

Śladami mrocznych legend i opowieści. La Llorona -zjawa płaczącej matki.

Symbolizuje ciężką chorobę i śmierć, jak również biedę i niepowodzenie życiowe. Ponoć ten kto ją spotka na swej drodze dozna wielu cierpień w swoim życiu. Z opowieści naocznych świadków jej widok jest przerażający, a męczący płacz i lamentowanie jeszcze gorsze. Pałęta się  po lasach i łąkach w poszukiwaniu swojego utraconego dziecka, a najczęściej spotkać ją można przy rzekach, strumieniach i jeziorach...Mowa tu o legendarnej zjawie płaczki, której postać sławna jest zwłaszcza w krajach Ameryki Łacińskiej, a głównie w Meksyku.


La Llorona z hiszpańskiego oznacza tyle co "płacz", "beczenie". Określeniem tym zwykło się nazywać legendarną postać zjawy południowej Ameryki,  która wśród mieszkańców Meksyku traktowana jest na tyle poważnie, że zajmuje czołowe miejsce wśród wierzeń tamtej ludności. Budzi ogromny strach i przerażenie, symbolizuje stratę, śmierć, kataklizmy i chorobę.  Jak głoszą podania, jest to postać czarnowłosej kobiety o martwej, pokaleczonej twarzy, w brudnych i obdartych rzeczach (najczęściej ponoć widywana jest w białej obłoconej sukience- stąd drugie określenie tej postaci- "biała zjawa"). Jak głosi legenda, jest to duch zdesperowanej matki, która w poszukiwaniu swego utraconego dziecka błąka się bezczynnie po lasach i łąkach ciągle płacząc przeraźliwie krwawymi łzami.

Jakie były okoliczności śmierci jej dzieci? Skąd w ogóle wzięły się opowieści  o duchu płaczącej matki? Tę kwestię wyjaśniają nam pokrótce liczne podania i legendy...

niedziela, 24 kwietnia 2011

Autostopowicze widmo. Czy jesteś pewien kogo zabierasz po drodze,wracając do domu?

"Była ponura pogoda. Tego dnia padał deszcz. Jadąc sobie samochodem do domu po pracy zatrzymała mnie kobieta. Cała mokra. Zapytałem ją dokąd chce jechać. Mruknęła coś pod nosem, że do miejscowości Adamów. Akurat było to po drodze, więc zabrała się ze mną. Staruszka poprosiła mnie abym pojechał szybciej, gdyż jej mąż czeka na obiad, a ona wraca właśnie z zakupów. Dojeżdżając na miejsce zapytałem ją o numer domu w którym mieszka. Odpowiedziała drżącym głosem, podając adres. Gdy dojechaliśmy na miejsce, zatrzymałem się przy mieszkaniu. Odwróciłem się, by zapytać i upewnić się, czy to ten dom, kiedy ku memu zdziwieniu kobiety z tyłu nie było. Wysiadłem z samochodu, by sprawdzić, czy nie wymknęła się ukradkiem. Nikogo nie było. Poszedłem do domu w którym mieszka. Otworzył mi starszy mężczyzna, któremu powiedziałem o kobiecie. Stwierdził, że mieszka sam. Ja mu powiedziałem, że jechała ze mną kobieta, która twierdzi, że tu mieszka. Opisałem mu nawet jej wygląd. Starszy człowiek powiedział mi wtedy, że była to zapewne jego żona, która od 4 lat już nie żyje. Zginęła w wypadku, potrącona przez samochód, wracając z zakupów. Dodał jeszcze, że nie jest to pierwszy taki przypadek. Byłem piątą osobą wiozącą ze sobą jego zmarłą żonę..." 

sobota, 16 kwietnia 2011

Śladami mrocznych legend...Wstęp do cyklu artykułów poświęconychtajemniczym i mrocznym opowiadaniom.

Powszechnie mówi się, że nie ma takiego miejsca na świecie, które nie okryte byłoby nutą tajemnicy, każdy bowiem zakątek na ziemi posiada swoją własną, wyjątkową historię, która niewątpliwie związana jest z działalnością człowieka...no właśnie, ale czy tylko człowieka? Przyglądając się niektórym opowiadaniom i miejskim legendom, głównymi bohaterami  są nie tyle ludzie, co postacie rodem z horrorów i opowiadań fantasy, które od zarania dziejów związane są z miejscami osnutymi tajemniczą, mroczną legendą...
Miejsca osnute płaszczem legendy i mrocznych opowieści o duchach, diabłach i stworach, które ujrzeć mogą tylko nieliczni szczęśliwcy, to zazwyczaj miejsca przyprawiające nieraz o dreszcze. Przekraczając próg opuszczonego domu,  zapomnianego i zarośniętego parku, czy lasu związanego z przerażającą historią sprawia, że odczuwamy narastające napięcie i gęsią skórkę na ciele a strach i lęk towarzyszący nam przez cały czas  zapiera dech w piersiach...

niedziela, 10 kwietnia 2011

Atrocious (2010). Kolejny horror stylizowany na dokument!

W kwietniu 2010 roku hiszpańska policja odnajduje 37 godzin nagrań  przerażających dowodów, które pomagają w wyjaśnieniu makabrycznych morderstw 5 osobowej rodziny Quintanilla, która chcąc wypocząć wyjeżdża do domku letniskowego. To co spotkało rodzinę na miejscu zostało zarejestrowane przez kamerę rodzeństwa Cristiana i July, którzy w poszukiwaniu przygód, zamiarowali przyjrzeć się miejscowej legendzie opowiadającej o zamordowanej niegdyś dziewczynie...

Horrory paradokumentalne- nowy wymiar grozy, czy tani kicz?

Od kiedy w kinach pojawił się kultowy już horror The Blair Witch Project, coraz częściej dostrzega się przemianę we współczesnym kinie grozy. Trudno nie zgodzić się z opinią, że dziś trudno jest w widzu wywołać skrajne emocje, takie jak strach, lęk i przerażenie (zwłaszcza dla wielbicieli kina grozy z długim "stażem"), które tak czy owak powinny stanowić główny atrybut dobrego kina grozy. Twórcy dreszczowców głowią się jak dobrze wystraszyć widza, który coraz bardziej robi się wybredny i...wymagający. Niestety zdarza się czasem, że wysokobudżetowy horror okazuje się być wielkim nieporozumieniem, dlatego też twórcy kina grozy coraz częściej sięgają po alternatywne środki i przy zadziwiająco niskim budżecie potrafią nieźle zamieszać w ludzkiej wyobraźni i emocjach. A wszystko to za pomocą nowej metody coraz częściej  stosowanej w dreszczowcach- aranżowanie fabuły filmu na dokument. Ale nie wystarczy już napis na końcu: "film oparty na faktach"- dlatego też, by ukazać film bardziej realistycznie stosuje się tzw. kręcenie "kamerą z ręki" (horror verite), która doskonale oddaje realizm całej sytuacji.