Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horrory o opętaniach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horrory o opętaniach. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 marca 2013

Ostatni Egzorcyzm 2 (zwiastun)

Dziś kolejna dawka informacji na temat kinowych zapowiedzi na najbliższe miesiące. Tym razem prezentuję zwiastun Ostatniego Egzorcyzmu 2 (reż. Ed Gass-Donnely), będącego kontynuacją horroru stylizowanego na dokument, wyreżyserowanego w 2010 roku przez Daniela Stamma. W obsadzie znów ujrzymy Ashely Bell w roli prześladowanej przez siły nieczyste Nell. W Polsce premierę zaplanowano na 22 marca b.r.
Fabuła kontynuacji „Ostatniego egzorcyzmu” startuje w momencie, gdzie skończyła się część pierwsza. Błąkająca się, przerażona Nell Sweetzer (Ashley Bell) zostaje znaleziona na pustkowiach Luizjany. Kobieta padła ofiarą amnezji i nie pamięta większości dramatycznych wydarzeń z ostatnich miesięcy. Po powrocie do Nowego Orleanu Nell próbuje ułożyć sobie życie na nowo, jednak wkrótce zła moc, która ją opętała, powraca z kolejnym, diabolicznym planem. Okazuje się, że ostatni egzorcyzm był zaledwie początkiem koszmaru, wykraczającego poza granice ludzkiej wyobraźni.
Źródło: kinoswiat.pl

niedziela, 22 kwietnia 2012

Recenzja: The Last Exorcism (Ostatni Egzorcyzm) (2010)

Moda na motyw opętania przez "Władcę Ciemności" w horrorach chyba nigdy nie przestanie być na topie. Bo to tematyka dosyć kontrowersyjna, wiejąca grozą i osnuta płaszczem tajemnicy. Tematyka poniewierająca  nieuświadomionym lękiem bezbronnego człowieka zarówno przed złem pisanym przez małe "z" oraz tym pisanym przez "Z" duże. A że człowiek to ktoś, kto wprost uwielbia dociekać w sprawach intrygujących i nie do końca poznanych, to lgnie do wszelakiej maści filmów z magicznym słowem "egzorcyzm" w tytule dokładnie tak, jak Kubuś Puchatek do miodu albo myszka Miki do sera. Jeśli motyw taki połączyć z równie popularną metodą "reportażowego" charakteru fabuły, która dodaje niebywałego realizmu całemu przedsięwzięciu, można śmiało stwierdzić, że możemy mieć do czynienia z mieszanką wybuchową- filmem, który potencjalnie powinien powalić na kolana niejednego fana "opętanych horrorów". Niestety ta potencjalna mieszanka wybuchowa może ostatecznie okazać się totalnym niewypałem, a widz, który oczekiwał typowego straszaka rodem z Egzorcysty, tyle że w wersji dokumentalnej, poczuje się dokładnie tak jakby otrzymał kota w worku z dedykacją od samych twórców filmu.