Horror verite to jeden z moich ulubionych podgatunków filmowej grozy i w zasadzie pojawianie się coraz więcej tego typu filmów z jednej strony mnie cieszy, z drugiej jednak niepokoi. Myślę, że do mody na kręcenie horrorów w konwencji dokumentalnej doskonale pasuje powiedzonko, że "co za dużo to niezdrowo". Dlaczego? Przede wszystkim, jak pisałem już przy okazji recenzowania innych tego typu filmów, horror verite nie ma zbyt dużego pola manewru i bazuje na jednym w zasadzie motywie, którego główną ideą jest przekonanie widza, iż ogląda autentyczne materiały. Kolejne produkcje próbują zaskoczyć nas czymś innym, poprzeczka idzie coraz wyżej i wyżej, a my- widzowie- powoli robimy się coraz bardziej wybredni. Do grona paradokumentów dołączyła również omawiana tutaj propozycja australijska. Ale czy The Tunnel jest w stanie obronić się czymkolwiek w popularnej ostatnio "blairwitchowskiej" branży? A może jest apokaliptyczną zapowiedzią początku końca tej rozchwytywanej ostatnio mody na kręcenie paradokumentów?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the tunnel 2011. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the tunnel 2011. Pokaż wszystkie posty
piątek, 28 września 2012
Recenzja: The Tunnel (2011)
Horror verite to jeden z moich ulubionych podgatunków filmowej grozy i w zasadzie pojawianie się coraz więcej tego typu filmów z jednej strony mnie cieszy, z drugiej jednak niepokoi. Myślę, że do mody na kręcenie horrorów w konwencji dokumentalnej doskonale pasuje powiedzonko, że "co za dużo to niezdrowo". Dlaczego? Przede wszystkim, jak pisałem już przy okazji recenzowania innych tego typu filmów, horror verite nie ma zbyt dużego pola manewru i bazuje na jednym w zasadzie motywie, którego główną ideą jest przekonanie widza, iż ogląda autentyczne materiały. Kolejne produkcje próbują zaskoczyć nas czymś innym, poprzeczka idzie coraz wyżej i wyżej, a my- widzowie- powoli robimy się coraz bardziej wybredni. Do grona paradokumentów dołączyła również omawiana tutaj propozycja australijska. Ale czy The Tunnel jest w stanie obronić się czymkolwiek w popularnej ostatnio "blairwitchowskiej" branży? A może jest apokaliptyczną zapowiedzią początku końca tej rozchwytywanej ostatnio mody na kręcenie paradokumentów?
Subskrybuj:
Posty (Atom)