Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś za mną chodzi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś za mną chodzi. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 czerwca 2016

Recenzja: Coś za mną chodzi, 2014

"Jeden z 25 najlepszych amerykańskich horrorów XXI wieku!", "zawładnie waszymi koszmarami!", "musicie to zobaczyć!" - grzmią hasła reklamujące slasher Davida Mitchell'a. Ale czy rzeczywiście horror "Coś za mną chodzi" zasługuje na takie pochwały i rekomendacje? Jeżeli spojrzeć na niektóre pozytywne reakcje widzów czy większości krytyków filmowych można dojść do wniosku, że "It Follows" pretenduje do miana jednego z największych współczesnych osiągnięć filmowego horroru. Film ze szturmem wdarł bowiem na sale kinowe i narobił sporego zamieszania niemalże na całym świecie. Ale czy rzeczywiście po obejrzeniu filmu Mitchell'a będziemy mieli koszmary? A może to tylko kolejny typowy średniak idealnie przybrany reklamowymi hasełkami?

19-letnia Jay prześladowana jest przez tajemniczą siłę. Niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku, gdyż zło może przybrać postać dowolnej osoby – nieznajomego, albo kogoś z najbliższego otoczenia Jay. Dziewczyna, wspierana przez grupkę przyjaciół, desperacko walczy, by przetrwać i znaleźć sposób na powstrzymanie złowrogiej mocy.*

niedziela, 22 lutego 2015

Horrorowy rozkład jazdy na marzec.

Chociaż do prawdziwej wiosny jeszcze daleko, już teraz warto zapodać ściągawkę dla wielbicieli kina grozy, bowiem nadchodzący wielkimi krokami marzec będzie obfitował w kilka całkiem ciekawych pozycji filmowych. Przeglądając rozmaite filmowe portale, strony internetowe polskich dystrybutorów i czytając reklamy poszczególnych produkcji grozy można rzec, że czeka nas całkiem mocne zawirowanie. Prognozy na marzec są następujące: na początku miesiąca nawiedzą nas "Wilkołacze sny", zaraz potem przekonamy się, że jesteśmy przez kogoś prześladowani i z przerażeniem stwierdzimy, że "Coś za mną chodzi", a pod koniec miesiąca będziemy mieli okazję wkroczyć do świata "Oculus", filmu, który przeraził rzekomo samego Stephena Kinga. Czy któraś z tych propozycji zdoła nas porządnie nastraszyć, wzbudzi naszą sympatię? A może wręcz przeciwnie? O tym przekonamy się po premierowych pokazach, które nawiedzą polskie kina już niebawem. A tak oto prezentuje się "horrorowy rozkład jazdy na marzec".