Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zbiór opowiadań. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zbiór opowiadań. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 marca 2015

Recenzja: Wieża, Ahsan Ridha Hassan

Każdy pisarz musi zmierzyć się z trudnymi początkami na długiej drodze ku zawodowej kariery. Zbudowanie własnego niepowtarzalnego i wyjątkowego wizerunku nie jest przecież łatwe w obliczu konkurencji, ale nie zawsze musi być aż takie trudne i bolesne. Aby trafić do publiczności, liczy się przede wszystkim dobry start, a jak wiemy, debiuty wśród opinii publicznej postrzegane są w różny, czasami niezbyt przychylny sposób. Wielu z nas zwykle sięga po pewniki - autorów znanych i o ugruntowanej pozycji na rynku. Sięgając po debiut literacki, wkraczamy na niezbadane rejony i często wolimy nie ryzykować. I oto właśnie najgorszy i niewybaczalny błąd, jaki może popełnić czytelnik. Pomijając mało znane nazwiska, nie dajemy szansy debiutantom na rozwój i czasami wiele na tym tracimy, bowiem nierzadko okazuje się, że debiutancka powieść okazuje się prawdziwą perełką. Przekonałem się o tym na własnej skórze, sięgając po zbiór opowiadań "Wieża" nieznanego mi dotąd autora. Początkowo sceptycznie nastawiony sięgnąłem po pozycję o - jak się później okazało - wyjątkowej wartości, która dostarcza nie tylko doskonałej rozrywki, ale również ogromnej dawki wrażeń i emocji, których na próżno szukać nam w bardziej znanych pozycjach książkowych.

środa, 19 listopada 2014

Recenzja: Czas zamykania, Jack Ketchum

Prawdopodobnie najstraszniejszy facet w Ameryce według mistrza horroru Stephena Kinga znów zagościł na polskim rynku wydawniczym. Jack Ketchum, bo o nim mowa, tym razem uraczył swoich fanów kolejnym, drugim zbiorem opowiadań noszącym tytuł Czas zamykania. Jego najnowszy zbiór w porównaniu do Królestwa spokoju - pierwszego wydanego w Polsce zbioru opowiadań tegoż autora - jest znacznie uboższy pod względem ilości zamieszczonych tekstów. Na przeszło dwustu dziewięćdziesięciu kartach książki zamieszczono dziewiętnaście opowiadań oscylujących wokół szeroko pojętej grozy (dla porównania poprzedni zbiór zawierał ich trzydzieści dwa). Oczywiście nie liczby stanowią tutaj o jakości książki, a jej wnętrze, o czym doskonale wiemy, jednak z bólem serca muszę przyznać, że niestety w tym przypadku jest inaczej. W porównaniu do niesamowitego, ponadczasowego i monumentalnego dzieła, jakim w mojej opinii jest Królestwo spokoju, Czas zamykania wypada bardzo kiepsko, a w przypadku niektórych opowiadań wręcz tragicznie.

niedziela, 27 stycznia 2013

Recenzja: Królestwo Spokoju (Jack Ketchum)

Jacka Ketchuma raczej nie trzeba nikomu przedstawiać- stał się znany i popularny wśród szerszej publiczności mimo, że jego dzieła na polskich półkach księgarnianych pojawiły się stosunkowo niedawno. Ja przygodę z bezkompromisowym Ketchumem rozpocząłem wyjątkowo nie od powieści, ale od Królestwa Spokoju- zbioru 32 opowiadań, które przyznaję od razu, spełniły moje oczekiwania pod każdym możliwym względem. Decyzja o podjęciu sięgnięcia właśnie po ten zbiór była raczej oczywista- jako że twórczość tego pisarza była mi zupełnie obca, postanowiłem więc sprawdzić jego twórczość od czytadła bardziej przystępnego i lekkiego. A takimi są niewątpliwie zbiory krótszych lub dłuższych opowiadań. Po zapoznaniu się z Królestwem Spokoju byłem pewien, że moja horrorowa biblioteczka wkrótce zasili się o kolejne dzieła Ketchuma.
Najpierw zacznę od tego, że polska oprawa graficzna świetnie oddaje ducha opowiadań zawartych w zbiorze. Co prawda można sobie inaczej wyobrażać tytułowe Królestwo Spokoju, jako miejsce przede wszystkim bezpieczne, w którym rządzi ład i porządek, gdzie każdy zamieszkujący owe królestwo jest nieskazitelny i prowadzi spokojne życie w zgodzie z powszechnie akceptowanymi normami, ale tutaj nie będzie sielanki i opowieści z cukierkowatym zakończeniem. Brama przedstawiona na okładce zachęca do przekroczenia progu, tuż za którym znajduje się mroczny i ponury świat opowiadań Ketchuma- zdzierający z człowieka maskę pod którą ukrywają się jego wynaturzone, bestialskie popędy.