Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jack ketchum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jack ketchum. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 listopada 2014

Recenzja: Czas zamykania, Jack Ketchum

Prawdopodobnie najstraszniejszy facet w Ameryce według mistrza horroru Stephena Kinga znów zagościł na polskim rynku wydawniczym. Jack Ketchum, bo o nim mowa, tym razem uraczył swoich fanów kolejnym, drugim zbiorem opowiadań noszącym tytuł Czas zamykania. Jego najnowszy zbiór w porównaniu do Królestwa spokoju - pierwszego wydanego w Polsce zbioru opowiadań tegoż autora - jest znacznie uboższy pod względem ilości zamieszczonych tekstów. Na przeszło dwustu dziewięćdziesięciu kartach książki zamieszczono dziewiętnaście opowiadań oscylujących wokół szeroko pojętej grozy (dla porównania poprzedni zbiór zawierał ich trzydzieści dwa). Oczywiście nie liczby stanowią tutaj o jakości książki, a jej wnętrze, o czym doskonale wiemy, jednak z bólem serca muszę przyznać, że niestety w tym przypadku jest inaczej. W porównaniu do niesamowitego, ponadczasowego i monumentalnego dzieła, jakim w mojej opinii jest Królestwo spokoju, Czas zamykania wypada bardzo kiepsko, a w przypadku niektórych opowiadań wręcz tragicznie.

niedziela, 19 stycznia 2014

Recenzja: Potomstwo (Jack Ketchum)

Pisarstwo Ketchuma można śmiało przyrównać do jazdy rollercoasterem:  z jednej strony jest na swój sposób ekscytujące, a z drugiej niebezpieczne. Wzbudza w czytelniku ekstremalne odczucia i targa nim na lewo i prawo. Jego książki powodują, że kiedy zasiądziemy wygodnie w fotelu i sięgniemy po którąś z powieści, możemy być niemalże w stu procentach przekonani, że otrzymamy coś, co na zawsze utkwi nam w pamięci. Wzruszy, przerazi i zmusi do refleksji nad naturą człowieczeństwa i prawami, jakimi się ono rządzi. Swoją karierę Jack Ketchum rozpoczął z grubej rury, puszczając w eter swoje najbardziej chyba znane i kontrowersyjne dzieło - Poza sezonem - które przysporzyło mu wiele problemów z niektórymi wydawnictwami. Liczne cięcia i poprawki w tekście miały stępić nieco brutalny wydźwięk powieści, choć i tak książka została ostatecznie wycofana z produkcji. Z upływem czasu w końcu udało mu się wydać książkę w swojej pierwotnej, najbardziej brutalnej wersji. Kilka lat później "najbardziej przerażający facet w Ameryce" postanowił wrócić do wydarzeń w Dead River, prezentując wielbicielom historyjki o dzikusach-kanibalach Potomstwo - powieść równie przerażającą, choć nie tak doskonałą i dopracowaną, jak pierwsza część.

wtorek, 16 kwietnia 2013

Recenzja: Dziewczyna z sąsiedztwa (Jack Ketchum)

"Powiedz mi, proszę o dzielny kapitanie,
dlaczego zło obdarzone jest mocą taką?
Dlaczego anioły do snu chylą swe głowy,
gdy czort napiera z siłą dwojaką?" *

Już jeden z cytatów otwierających bramy do przerażającej powieści zwiastuje to, co czytelnik znajdzie na kolejnych stronicach książki pełnej okrucieństwa, kontrastów, przeciwieństw, paraliżującego strachu. Po Dziewczynę z sąsiedztwa sięgnąłem mając świadomość, że to pozycja mrożąca krew w żyłach i przez krytykę uważana za jedną z najbardziej szokujących w historii współczesnej literatury grozy. Obietnice płynące z haseł reklamowych w zupełności pokrywają się ze stanem faktycznym. Powieść Jacka Ketchuma to mroczna podróż w głąb zrysowanej psychiki człowieka-potwora, dla którego cierpienie i sprawianie bólu niewinnej osobie to źródło czystej przyjemności oraz wstęp do psychopatycznej, pozbawionej hamulców zabawy ludzkim ciałem...

niedziela, 27 stycznia 2013

Recenzja: Królestwo Spokoju (Jack Ketchum)

Jacka Ketchuma raczej nie trzeba nikomu przedstawiać- stał się znany i popularny wśród szerszej publiczności mimo, że jego dzieła na polskich półkach księgarnianych pojawiły się stosunkowo niedawno. Ja przygodę z bezkompromisowym Ketchumem rozpocząłem wyjątkowo nie od powieści, ale od Królestwa Spokoju- zbioru 32 opowiadań, które przyznaję od razu, spełniły moje oczekiwania pod każdym możliwym względem. Decyzja o podjęciu sięgnięcia właśnie po ten zbiór była raczej oczywista- jako że twórczość tego pisarza była mi zupełnie obca, postanowiłem więc sprawdzić jego twórczość od czytadła bardziej przystępnego i lekkiego. A takimi są niewątpliwie zbiory krótszych lub dłuższych opowiadań. Po zapoznaniu się z Królestwem Spokoju byłem pewien, że moja horrorowa biblioteczka wkrótce zasili się o kolejne dzieła Ketchuma.
Najpierw zacznę od tego, że polska oprawa graficzna świetnie oddaje ducha opowiadań zawartych w zbiorze. Co prawda można sobie inaczej wyobrażać tytułowe Królestwo Spokoju, jako miejsce przede wszystkim bezpieczne, w którym rządzi ład i porządek, gdzie każdy zamieszkujący owe królestwo jest nieskazitelny i prowadzi spokojne życie w zgodzie z powszechnie akceptowanymi normami, ale tutaj nie będzie sielanki i opowieści z cukierkowatym zakończeniem. Brama przedstawiona na okładce zachęca do przekroczenia progu, tuż za którym znajduje się mroczny i ponury świat opowiadań Ketchuma- zdzierający z człowieka maskę pod którą ukrywają się jego wynaturzone, bestialskie popędy.