Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror ekstremalny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror ekstremalny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 listopada 2016

NEWS: Nowe wydawnictwo - nowy zbiór opowiadań Edwarda Lee.

Osoby Tomasza Czarnego nie trzeba raczej nikomu przedstawiać. To jeden z głównych przedstawicieli horroru ekstremalnego w Polsce, propagator tego gatunku oraz autor wielu opowiadań spod znaku harcdore horroru. Od teraz także założyciel nowego wydawnictwa związanego z grozą. Dom Horroru - bo tak dumnie brzmi nazwa tego wydawnictwa - będzie wydawał powieści i zbiory opowiadań autorów reprezentujących literacki horror. Bardzo cieszy fakt, że powstają tego rodzaju przedsięwzięcia, które niejako będą zapełniały luki w wydawaniu literatury grozy w Polsce. Pierwszym, debiutanckim wydaniem Domu Horroru jest zbiór opowiadań Edwarda Lee, zatytułowany "Wypuść mnie, proszę", którego patronat objęła również GROZOmania. Trzeba przyznać, że to debiut wybuchowy, bowiem Edward Lee to jeden z najbardziej hardorowych pisarzy i niejako monumentalny przedstawiciel horroru ekstremalnego na świecie. Autor ma swoich wiernych fanów w Polsce, ale jak dotąd na naszym rodzimym podwórku wydano zaledwie trzy jego powieści oraz kilka opowiadań w ramach antologii. Zbiorek "Wypuść mnie proszę" powinien więc zadowolić niejednego wielbiciela makabry w ekstremalnym stylu.

sobota, 10 września 2016

NEWS: Gorefikacje 2.2 do pobrania za darmo!

Na oficjalnym fanpage'u Tomasza Czarnego - pomysłodawcy Gorefikacji, czyli antologii poświęconej ekstremalnemu horrorowi - zawitała wiadomość, która powinna ucieszyć wielbicieli mocnych wrażeń. Otóż drugi tom Gorefikacji II można już, zupełnie za darmo, pobrać ze strony beezar.pl. Zbiór opowiadań dostępny jest w trzech formatach: pdf, epub oraz mobi. Już niebawem na Grozomanii możecie spodziewać się recenzji antologii. A tymczasem nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić wszystkich wygłodniałych horrorożerców do ściągania antologii i zapoznania się z jej treścią!
Antologię pobierzesz, klikając w link: KLIK

niedziela, 4 maja 2014

Recenzja: The Poughkeepsie Tapes (aka Taśmy z Poughkeepsie), 2007

Codziennie na całym świecie w niewyjaśnionych okolicznościach giną ludzie. Wracając ze szkoły, z pracy, czy z zakupów zostają uprowadzeni przez psychopatycznych zwyrodnialców, zostawiając swoje zdesperowane rodziny w rozpaczy i cierpieniu na długie lata. Znane powiedzenie, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej traci na wartości w chwili, gdy dowiadujemy się, że nagle uprowadzono dziecko przed jego własnym domem, gdzie bez opieki rodziców, bawiło się beztrosko w piaskownicy, nieświadome ryzyka, na które właśnie zostało wystawione. Być może wielu z was w tej chwili pomyśli sobie, że są to tylko odosobnione przypadki, że was to nigdy nie spotka, bo codziennie na noc zamykacie drzwi swoich posesji na cztery spusty, nie wdajecie się w rozmowy z nieznajomymi, podejrzanymi typami, nie zostawiacie swoich dzieci poza zasięgiem wzroku, czujecie się bezpieczni, bo wasze posesje naszpikowane są najnowocześniejszymi systemami alarmowymi, itp. Być może macie rację, bo nie da się przecież żyć w ciągłym strachu i niepewności. Nie zmienia to jednak faktu, że codziennie jesteśmy narażeni na różnego rodzaju niebezpieczeństwa płynące ze strony ludzi, których codziennie mijamy na ulicy. Być może pod pozorami normalnego zachowania, mają wobec nas całkiem inne, niekoniecznie dobre, zamiary. Mawiają, że "przezorny zawsze ubezpieczony" i lepiej dmuchać na zimne, wtedy choć w minimalnym stopniu unikniemy ryzyka. Myślę, że jest w tym ziarenko prawdy. Kto uważa inaczej, koniecznie musi zapoznać się z paradokumentem "The Poughkeepsie Tapes", który chwilami potrafi autentycznie przerazić, a co najważniejsze - każe widzowi zastanowić się nad kwestiami, o których zwykle nie rozmawia ze znajomymi przy stole podczas obiadu.

czwartek, 23 stycznia 2014

Gorefikacje II nadchodzą!

Miła informacja dla wielbicieli posoki i makabry w najbardziej ekstremalnej odmianie! W tym roku do rąk czytelników trafi kolejna część Gorefikacji - pierwszej polskiej antologii gore. Podobnie jak w przypadku pierwszej części, dwójka również będzie do pobrania całkowicie za darmo z portalu wydaje.pl i dostępna w formacie PDF, EPUB i MOBI. Tym razem druga część antologii podzielona zostanie na dwa tomy. Premiera pierwszego tomu zaplanowana została na 1 marca 2014The Dark Zone Project obejmuje patronat nad antologią.
Poniżej prezentuję okładkę do pierwszego tomu autorstwa Kornela Kwiecińskiego:
"Gorefikacje", pierwsza próba wprowadzenia do Polski horroru w najbardziej ekstremalnej postaci, pokazała, że nasi rodzimi autorzy są w stanie przesunąć granice tego, co można przelać na papier w najbardziej krwawe, groteskowe i przerażające rejony ludzkiej wyobraźni. Ale to był dopiero początek. Śmietanka polskiej grozy, tym razem ze wsparciem największych sław amerykańskiej literackiej ekstremy, powraca, by dotrzeć do najbardziej zwyrodniałych scenariuszy kryjących się w ludzkich sercach i umysłach – przekopując się po drodze przez całe stosy wnętrzności! "Gorefikacje II", dwutomowa kontynuacja wypełniona po brzegi najmocniejszymi i najbardziej zaskakującymi opowieściami spod znaku hardcore horroru, to atak grozy, o jakiej wam się nie śniło – i słusznie, bo takie sny doprowadzają tylko do szaleństwa...
W pierwszym tomie "Gorefikacji II" zszokują was m.in.:
Edward Lee, John Everson, Ryan Harding, Charlee Jacob, Łukasz Radecki, Krzysztof T. Dąbrowski, Dawid Kain, Krzysztof Maciejewski, Rafał Kuleta, Sywia Błach, Tomasz Siwiec, Paweł Mateja, Marek Grzywacz i Tomasz Czarny.
Więcej informacji na temat Gorefikacji II znajdziecie na oficjalnym fanpage'u Tomasza Czarnego - pomysłodawcy projektu (KLIK).
Osoby, które nie miały okazji zapoznać się z pierwszą częścią Gorefikacji mogą pobrać ją z portalu wydaje.pl (KLIK). Zachęcam również do zapoznania się z Trylogią Gniewu autorstwa Tomasza Czarnego do ściągnięcia za jedyne 3,50 również ze strony wydaje.pl (KLIK).
Źródło: Materiały prasowe

niedziela, 19 stycznia 2014

Recenzja: Potomstwo (Jack Ketchum)

Pisarstwo Ketchuma można śmiało przyrównać do jazdy rollercoasterem:  z jednej strony jest na swój sposób ekscytujące, a z drugiej niebezpieczne. Wzbudza w czytelniku ekstremalne odczucia i targa nim na lewo i prawo. Jego książki powodują, że kiedy zasiądziemy wygodnie w fotelu i sięgniemy po którąś z powieści, możemy być niemalże w stu procentach przekonani, że otrzymamy coś, co na zawsze utkwi nam w pamięci. Wzruszy, przerazi i zmusi do refleksji nad naturą człowieczeństwa i prawami, jakimi się ono rządzi. Swoją karierę Jack Ketchum rozpoczął z grubej rury, puszczając w eter swoje najbardziej chyba znane i kontrowersyjne dzieło - Poza sezonem - które przysporzyło mu wiele problemów z niektórymi wydawnictwami. Liczne cięcia i poprawki w tekście miały stępić nieco brutalny wydźwięk powieści, choć i tak książka została ostatecznie wycofana z produkcji. Z upływem czasu w końcu udało mu się wydać książkę w swojej pierwotnej, najbardziej brutalnej wersji. Kilka lat później "najbardziej przerażający facet w Ameryce" postanowił wrócić do wydarzeń w Dead River, prezentując wielbicielom historyjki o dzikusach-kanibalach Potomstwo - powieść równie przerażającą, choć nie tak doskonałą i dopracowaną, jak pierwsza część.

piątek, 13 września 2013

Recenzja: Poza sezonem (Jack Ketchum)

Jack Ketchum, przez samego Stephena Kinga okrzyknięty "najbardziej przerażającym facetem w Ameryce", swoją karierę pisarską rozpoczął od powieści, która u wielu odbiorców wywołała przerażenie i szok, zyskując tym samym rangę jednej z najbardziej ekstremalnych w świecie literackiego horroru. "Poza sezonem", bo o tę właśnie powieść chodzi, śmiało można uznać również za pechową, ponieważ zanim książka trafiła na rynek wydawniczy, najpierw musiała  przejść liczne cięcia i poprawki w tekście, by znacznie złagodzić swój przekaz. Mimo wszystko ocenzurowana wersja "Poza sezonem" w opinii wydawcy wciąż wydawała się zbyt ekstremalna, dlatego zaraz po premierze powieść znikła z półek sklepowych. Ketchum - nękany wyrzutami sumienia, że przystał na tak radykalne zmiany w powieści - po wielu latach postanowił jednak zawalczyć o swoje i we wznowieniu zaprezentował "Poza sezonem" w swoim pierwotnym kształcie jako książkę bezlitosną, mroczną, nie oglądającą się na wrażliwych czytelników i przede wszystkim naszpikowaną ogromną dawką brutalności.

środa, 14 listopada 2012

Recenzja: Sukkub (Edward Lee)

Edward Lee swoją niebywale kontrowersyjną powieść zatytułowaną Succubi wydał po raz pierwszy w 1992 roku w Stanach. Aby powieść zagościła na polskich półkach księgarnianych musiało upłynąć aż 19 lat. Tak, dokładnie tyle my, fani mocnego horroru, musieliśmy czekać, by twórczość mistrza horroru ekstremalnego zagościła w polskiej rzeczywistości. O powieści tej wyrobiono już różne opinie- książka szybko znalazła sobie wiernych fanów i, jak to u nas bywa- zagorzałych przeciwników. Przejście obok Sukkuba całkowicie obojętnie nie wchodziło w ogóle w grę, więc bez obaw sięgnąłem po makabrę czyhającą na kolejnych stronicach powieści. I tak oto powoli wyrobiłem swoje własne zdanie na temat książki, która z jednej strony wciąga, z drugiej zaś niebywale obrzydza i odpycha.
Seksowna prawniczka Ann Slavik wraca do rodzinnego miasteczka w poszukiwaniu korzeni, ale znajduje tam coś zgoła innego: śmierć, rozpustę, kanibalizm, diaboliczne tajemnice, strach, strach i jeszcze WIĘCEJ STRACHU! A dwóch zwariowanych, podążających za nią psychopatów to małe piwo w porównaniu z tym, co czeka na nią w Lockwood. Sam Kaligula uklęknąłby z szacunkiem przed perwersjami, których będziecie świadkami- ta książka przeznaczona jest dla dorosłych czytelników o mocnych nerwach. *