Pierwszą część trylogii znanej w Polsce pod tytułem Przegląd Końca Świata autorstwa Miry Grant, przeczytałem dzięki rekomendacjom pojawiającym się jak grzyby po deszczu na przeróżnych internetowych portalach poświęconych szeroko pojętej fantastyce i grozie, jak również na licznych blogach. Recenzje rozpływające się w "ochach" i "achach" ostatecznie przekonały mnie do zakupienia FEED'a. I w ten oto sposób Mira Grant dosłownie zainfekowała mnie wirusem Kellis-Amberlee, na który - jak się później okazało - nie byłem za grosz odporny. Historia opowiedziana na kartach powieści wprost mnie urzekła swoją wyjątkowością i oryginalnym ukazaniem tematu zombizmu i post-apokalipsy, więc kiedy tylko pojawiła się kontynuacja przygód bloggerów z tytułowego Przeglądu Końca Świata w DEADLINE, koniecznie musiałem zatopić się w lekturze drugiego tomu. I tym razem znów dałem się pochłonąć bez reszty. Urwane, mocno kontrowersyjne zakończenie dwójki aż prosiło się o kontynuację. Wielce ciekaw dalszej części przygód Shaun'a i jego załogi, bez wahania sięgnąłem po ostatnią część trylogii, zatytułowaną BLACKOUT. Licząc na równie ciekawą historię w końcu nadrobiłem zaległości. Czy jednak dałem się Mirze Grant - podobnie jak w poprzednich tomach - na dobre zainfekować wirusem Kellis-Amberlee?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zombie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zombie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 14 czerwca 2015
piątek, 20 lutego 2015
Recenzja: [REC]4 Apocalipsis (aka [REC]4 Apokalipsa), 2014
O tajemniczej zarazie panującej w barcelońskiej kamienicy
dowiedzieliśmy się w 2007 roku, kiedy to za sprawą dwóch panów, Jaume
Balagueró i Paco Plaza, do kin wdarł się z impetem trzymający w napięciu
horror [REC] - film, który według niektórych opinii przetarł szlaki zapoczątkowane przez kultowy dziś The Blair Witch Project.
Sukces duetu Balagueró-Plaza wzmocnił modę na hiszpańskie horrory i
doprowadził do kontynuacji wydarzeń ekipy filmowej uwięzionej w
kamienicy. Z zapartym tchem czekaliśmy na rozwój wydarzeń i uchylenie
rąbka tajemnicy dotyczącej etiologii wirusa odpowiedzialnego za masakrę w
odizolowanym budynku. Doczekaliśmy się teorii nawiązującej do opętania
przez demony w drugiej części wyprodukowanej w 2009 roku, która tym razem również doczekała się przychylnych recenzji. Nic nie zapowiadało jednak rychłego upadku wspaniałej
jak dotąd produkcji. W 2012 roku doszło do rozłamu wśród reżyserów, którzy
postanowili odtąd na własną rękę, samodzielnie odpowiadać za kolejne
dwie odsłony filmu. I tak oto w 2012 roku dostaliśmy mocno skrytykowaną Genezę w wykonaniu Paco Plaza,
w której porzucono (na nieszczęście produkcji) stylistykę found footage
i główny wątek na rzecz horroru komediowego o zabarwieniu "love story", za to z
dobrze zrealizowanymi scenami gore i równie niezłymi bohaterami. Na Apokalipsę, czyli czwartą i ostatnią odsłonę serii
czekaliśmy dość długo. Zapowiadano powrót do korzeni, czego brakowało
"trójce" - czyli m.in. powrotu do konwencji verite oraz kontynuację przygód Angeli
Vidal, dziennikarki uwięzionej w kamienicy. Kiedy już przyszło mi się
zmierzyć z czwartą odsłoną hiszpańskiego straszaka opadła mi kopara.
Bynajmniej nie z zachwytu i zaskoczenia, a z podziwu, jak bezbłędnie
można schrzanić scenariusz, w którym drzemał potencjał.
środa, 2 kwietnia 2014
HORDA: post-apokalipsa w polskim wydaniu!
Uwielbiacie serial The Walking Dead? A może marzyliście o polskim filmie post-apokaliptycznym z żywymi trupami w tle, którego akcja będzie rozgrywać się w polskich realiach? Jeśli tak, to powstający właśnie web-serial Horda może okazać się dla Was prawdziwą ucztą, którą całkowicie za darmo będziecie mogli skonsumować już niebawem, bo prawdopodobnie pod koniec 2014 roku! Pierwszy sezon będzie składał się z 8 odcinków publikowanych w serwisie youtube.com, a każdy z nich będzie trwał około 15 minut. Brzmi smakowicie, prawda?
Rok 2014 dla naszej rodzimej grozy może okazać się łaskawy. Od jakiegoś czasu w sieci sporo pisze się o powstających właśnie projektach, które w większy lub mniejszy sposób związane są z horrorem. Szczególnie mowa tu o literaturze (oprócz premier książkowych, jak grzyby po deszczu pojawiają się także nowe magazyny grozy, antologie opowiadań etc.), choć w filmowym światku również możemy zaobserwować pewien progres - od niedawna głośno zrobiło się na temat powstającego właśnie świętokrzyskiego horroru Odludzie (news na ten temat TUTAJ i TUTAJ), a niebawem będziemy mogli zasiąść przed komputerem i z zaciekawieniem ostrzyć sobie pazury na kolejną zapowiadającą się świetnie propozycję polską. Oczywiście chodzi o web-serial Horda. Zgodnie z informacjami podanymi na fanpejdżu produkcji, Horda będzie pierwszym profesjonalnym serialem gatunkowym w Polsce. Scenariusz każdego odcinka podzielony został na trzy akty, które można uznać za wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Choć serial niektórym może od razu przywodzić na myśl amerykański The Walking Dead, to zgodnie z założeniami twórców produkcja będzie sięgać po tradycyjne, słowiańskie legendy i mocno nawiązywać do polskich realiów. Scenarzystą serialu jest Wiktor Kiełczykowsi, który wspólnie z Szymonem Szymańskim odpowiada także za reżyserię. Mocno kibicuję temu przedsięwzięciu i zachęcam do polubienia Hordy na fanpejdżu (TUTAJ) i subskrypowania kanału na stronie youtube.com (dostępnego TUTAJ).
Cywilizowany świat legł w gruzach od nieznanej, bardzo niebezpiecznej choroby, która zdziesiątkowała ludzkość. Większość populacji zmieniła się w krwiożercze bestie, które potrafią działać w grupie, lecz ich zdolności opierają się na zwierzęcym instynkcie przetrwania, a nie na rozumie. Akcja serialu dzieje się kilka lat po wygaśnięciu epidemii, kiedy natura zaczyna powoli przejmować Ziemię, a ludzi jest coraz mniej. Nie ma już realnego zagrożenia chorobą ponieważ zarażeni, nie mając pożywienia, w olbrzymiej większości wymarli. Ostatnim żyjącym ludziom nie udało się jednak odbudować cywilizacji. Człowiek przestał być istotą stadną, grupowe więzi międzyludzkie znikły. Walka o przetrwanie ludzi z potworami zmieniła w walkę człowieka z człowiekiem. Serial „Horda”, przedstawiając ten czas, opowiada o ludziach, którzy stracili już nadzieje na powrót do normalności i skupili się głównie na swoim „tu i teraz”.
Poniżej krótki trailer:
Źródło: fanpejdż serialu Horda, kanał youtube serialu
piątek, 13 grudnia 2013
Recenzja: Zombiefilia (antologia)
Latem tego roku nasi rodzimi twórcy literackiego horroru uraczyli nas pierwszą polską antologią o zombie. Zombiefilia jest zbiorem skupiającym wokół siebie nie tylko doświadczonych pisarzy, ale także i pasjonatów grozy, którzy pełni zapału, oddani pasji jaką jest groza, dopiero próbują tworzyć coś swojego. Osobiście gorąco popieram tego typu przedsięwzięcia, bo dzięki temu nasza groza powoli zaczyna budzić się ze stagnacji i niczym martwe zombie wypełzający z grobów, na nowo zaczyna tętnić życiem. Takie projekty, skupiające nie tylko znanych i doświadczonych autorów, zapalają również zielone światełko dla początkujących twórców, co daje ogromne szanse dla ich rozwoju oraz umożliwia odkrycie nowych talentów. Z chęcią sięgnąłem po tę antologię ze względu na żywe trupy, bo to tematyka z której z pozoru nie da się już niczego nowego wydobyć. Chciałem sprawdzić, czy polscy twórcy grozy podołali wyzwaniu i czy nowi debiutanci wnieśli powiew świeżości w temat, który nie ukrywajmy, jest oklepany i ciężko wykrzesać z niego odrobinę świeżości. Po zapoznaniu się z obszerną antologią o zombie jestem pewien, że idziemy w dobrym kierunku.poniedziałek, 4 listopada 2013
Recenzja: Przegląd Końca Świata: Feed (Mira Grant)
Czy kiedykolwiek wyobrażaliście sobie apokalipsę zombie w realnym świecie? Czy zadawaliście sobie kiedykolwiek pytanie o to, co by się stało, gdyby nagle w piękny, słoneczny dzień spod ziemi wyszły żywe trupy, a tajemniczy wirus atakował pozostałych przy życiu i przemieniałby ich w spragnione mięsa zombie, które niczym zaprogramowane maszyny dążą do wykonania jednego polecenia: jedz i zarażaj innych? Z pewnością tak, pod warunkiem, że nie obce są Wam popularne seriale dotyczące żywych trupów oraz z wypiekami na twarzy oglądacie po raz setny takie kultowe horrory, jak choćby Noc żywych trupów Romero. Słowem - kręci was tematyka zombie i uwielbiacie oglądać, czytać kolejne smaczki o zabarwieniu post-apokaliptycznym z nieumarłymi w roli głównej. Takim oto krwistym smaczkiem jest Przegląd Końca Świata: Feed młodej amerykańskiej pisarki Miry Grant, który miałem uprzejmość przeczytać dzięki recenzji Buffy, a ta z kolei - nie ukrywajmy tego - zachęciła mnie do zakupu tejże pozycji. Po przeczytaniu powieści mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że było warto i że fajnie czasem zapoznać się z trafnymi recenzjami blogerów po fachu, którzy znają się na rzeczy :-).
Subskrybuj:
Posty (Atom)


